|
A może autem? Wielkie strach przed prawkiem...
|
|
04-07-2008, 15:00
Post: #1
|
|||
|
|||
|
A może autem? Wielkie strach przed prawkiem...
Hej ludziska?
Pomocy! Jak wyglądał wasz egzamin z prawka? Na co uważać? Gdzie kazali wam jechać? Może jakieś rady świeżo upieczonych kierowców? Help!
|
|||
|
04-07-2008, 15:40
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: A może autem? Wielkie strach przed prawkiem...
No ja chyba nie beda zbytnio pomocny. Zdawałem 5 razy i ciese sie ze to juz za mna. koszmar. ale koszmar tylko ze zdawaniem, jezdzenie sama przyjemnosc
|
|||
|
04-07-2008, 20:39
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: A może autem? Wielkie strach przed prawkiem...
Zdawałem raz, z powodzeniem
Egzamin to niezwykle stresujące przeżycie, co prawda opowiadanie o światłach i tego co znajduje się pod maską nie jest tak stresujące jak sama jazda po łuku i na mieście.Egzamin wyglada w ten sposób, że na początku zostajesz wywołana przez egzaminatora, wsiadasz do samochodu, gdzie zostają włączone kamery i wyczytane Twoje nazwisko. Pozniej musisz opowiedziec o wszystkich swiatlach pojazdu (drogowe, mijania, pozycyjne, kierunkowskazy, stop i światła oświetlające tablicę rejestracyjną), opowiedzić o tym co znajduje się pod maską (silnik, zbiornik płynu chłodniczego, płynu hamulcowego, płynu do spryskiwaczy, silnik, akumulator, pasek klinowy, alternator, bagnet pomiaru poziomu oleju), a pożniej wykręcić łuk przodem i tyłem, ruszyć ze spadku na ręcznym, a poźniej na mieście w trakcie 45 minut jazdy nie popełnić błędow. Jeśli chciałabyś jakichś głębszych informacji to pisz! |
|||
|
11-07-2008, 19:05
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: A może autem? Wielkie strach przed prawkiem...
Zdałem za drugim razem, ale miałem niewiarygodnego farta, w trakcie egzaminu skroiłem sie, że świateł nie mam zapalonych :/ Zestresowałem się strasznie, ale stwierdziłem, że muszę jakoś wybrnąć z tego.. w czasie kiedy egzaminator kazał mi skręcić to włączyłem kiesunkowskaz, a w grande na wajsze kierunkowskazu jest zapalanie świateł, no i w czasie jak włączyłem kierunkowskaz to przekręciłem też światła, a jeździłem już dobre 30 minut. Gostek się nie zorientował bo odpalał papierosa w tym czasie
|
|||
|
22-07-2008, 11:34
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: A może autem? Wielkie strach przed prawkiem...
Zdane czy nie? ;]
|
|||
|
23-10-2008, 18:07
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: A może autem? Wielkie strach przed prawkiem...
'Zdałem za drugim razem' - Kaktus, zdał ;]
Kolega oblał wczoraj, bo na Witczaka miał skręcieć w lewo, na tej stromej górce i pojechał z lewej strony znaku czyli pod prąd
|
|||
|
25-10-2009, 17:41
Post: #7
|
|||
|
|||
|
RE: A może autem? Wielkie strach przed prawkiem...
no ja powiem, że na lepszego egzaminatora trafić już chyba nie mogłem, głownie jezdziłem po mieście ( styczeń godz. 17-18) zima, puste i śliskie drogi, i ta ogromna prędkość 40km/h
![]() standardowo miałem parkowanie przodem na pustym parkingu , zawracanie tyłem na drodze i tyle całą reszte czasu jeżdziłem po granicznej troche na "szóstce" , w Zdroju też zawitałem i do ośrodka Word - zdane
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc

Gdzie kazali wam jechać? Może jakieś rady świeżo upieczonych kierowców? Help!


Egzamin to niezwykle stresujące przeżycie, co prawda opowiadanie o światłach i tego co znajduje się pod maską nie jest tak stresujące jak sama jazda po łuku i na mieście.
