|
Dowcipkowo
|
|
14-07-2008, 16:30
Post: #1
|
|||
|
|||
|
List z wakacji:
Jest pięknie. Świetnie wypoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie. P.S. Co to jest epidemia? |
|||
|
20-07-2008, 22:29
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Dowcipkowo
Moim problemem jest to, że nie znam żartów na tyle cenzuralnych, aby nadawały się na forum
![]() Ale jest jeden fajny, który pamiętam: Partyzanci w strachu przed Niemcami schowali się w studni i postanowili udawać echo, dwóch Niemców zaczęło gadać obok studni: - Ciekawe gdzie się schowali partyzanci? - Ciekawe gdzie się schowali partyzanci? - Może są w lesie? - Może są w lesie? - Może są w studni? - Może są w studni? - Może do tej studni wrzucimy granat? - Może są w lesie? |
|||
|
24-07-2008, 15:37
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Dowcipkowo
tylko mnie nie posadzac o rasizm...
!!!!!!Pewna londynska firma zamiescila w prasie ogloszenie o prace. Odpowiedzialy na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja przeprowadzajaca rozmowe kwalifikacyjna chcac sprawdzic poziom znajomosci jezyka angielskiego u kandydatów polecila, aby kazdy z nich ulozyl zdanie, ktore zawierac bedzie trzy slowa: green, pink i yellow. Na pierwszy ogien poszedl Niemiec: - When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day. Jako drugi byl Francuz: -When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt. Na koniec Hindus: -When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow! heheh rolling on the florr laughing!!!!!!! |
|||
|
24-07-2008, 15:42
Post: #4
|
|||
|
|||
|
Jak juz siedzimy w angielskim to przeczytajcie jak Pinglish funkcjonuje na wyspach.
Oh dear - Och, jeleń. I have been there - Mam tam fasolę Can you hear me - Ty mnie możesz tu Bye bye baby, baby good bye - Kup, kup mi dzidziusia, dzidziuś dobry zakup I'm just asking - Jestem tylko królem d*** We are the champions - Jesteśmy pieczarkami Manicure - Pieniądze leczą God only knows - Jedny nos Boga To be or not to be? - Pszczoła, czy nie pszczoła? Good products - Bóg po stronie kaczek May God be with you - Majowa dobra pszczoła z tobą I fell in love - Przewróciłem się w miłość. Do you feel alright? - Cały czujesz się z prawa? Just in case - Tylko w skrzynce I saw my Honey today - Piłowałem dziś mój miód. Watch out! - Patrz na zewnątrz! Bad influence - Zła grypa I will never give up - Nigdy nie wymiotuję I'm going to make you mine - Idę zrobić ci kopalnię. Let's have a party - Założmy partię. Press space bar to continue - Kosmiczny bar prasowy nastąpi Phone seller - Zadzwoń do sprzedawcy Let it be! - Jedzmy pszczołę! I know his story well - Znam jego historyczną studnię. Finnish people - Skończeni ludzie |
|||
|
21-10-2008, 21:08
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: Dowcipkowo
One more
Łowcy B. wymiatają! Legenda o butach ![]() Łowców B widziałem na przegladzie kabaretów PAKA w Krakowie. Zaczynali dopiero ale już wtedy zapowiadali się znakomicie. Polecam ich legende o butach, to tylko jedna z wielu fajnych rzeczy, które udało im się zrobić. http://pl.youtube.com/watch?v=_NM9Yh3uUAA |
|||
|
21-10-2008, 22:44
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: Dowcipkowo
To ja opowiem kawał, odrobine wulgarny, ale mam nadzieje, ze admin przymknie oko
![]() Rzeznik mowi do syna: -synu jestem juz stary i musze nauczyc cie fachu, popatrz to jest taka maszyn, d ktorej wsadzasz barana i wychodzi parowka, rozumiesz Syn na to: - no nie bardzo tato. Ojciec spokojnie dalej tłumaczy: - no sluchaj co w tym trudnego, wsadzasz do maszyny barana i wychodza parowki, rozumiesz Syn nadal swoje: - nie bardzo tato. Ojciec na to: - sluchaj wez barana i wsadz do tej dziury i zobaczysz ze parowki wychodza. Syn pyta ojca: - tato, a czy jest taka maszyna, do ktorej wsadza sie parowke a wychodzi baran? Ojciec: - tak, Twoja matka.
|
|||
|
23-10-2008, 18:16
Post: #7
|
|||
|
|||
|
RE: Dowcipkowo
Przychodzi mucha do sklepu i mówi:
- Dzień dobry, poproszę kilo kupy. Sprzedawczyni: - co? Mucha: - gówno. |
|||
|
24-10-2008, 15:54
Post: #8
|
|||
|
|||
|
RE: Dowcipkowo
Leży teściowa na łożu śmierci. Wzrokiem wodzi za muchą. Zięć spojrzał kilka razy i wreszcie zniecierpliwiony mówi:
- Ja bardzo proszę, niech się mamusia nie rozprasza. Jedzie 2 dresiarzy autem i jeden pyta drugiego: - Tee, co ile trzeba zmieniać olej w samochodzie? - Nie wiem, mój kumpel zmienia co 5 lat. - A co ma? - Budę z frytkami. Jedzie dresiarz samochodem. Słyszy komunikat: "Uwaga! Jakiś wariat na autostradzie A4 jedzie pod prąd." Oburzony krzyczy: - Jeden wariat?! Tu są tysiące wariatów! Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i patrzy w tę butelkę. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie. Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać. - Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz. - Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę. - Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy, zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z innym facetem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi dureń, który mi ją wypija! Psychiatra do pacjenta dresiarza, zatwardziałego kryminalisty: - Opowiem panu początek historii, a pan ja dokończy. Dziad i baba posadzili rzepkę... - A Rzepka odsiedział swoje i zalatwił i dziada i babę. |
|||
|
25-10-2008, 09:33
Post: #9
|
|||
|
|||
|
RE: Dowcipkowo
Bóg stwierdził, że Adamowi się nudzi i postanowił jakoś temu zaradzić. Zwraca się zatem do Adama:
- Adamie, widzę, że ci się nudzi. Postanowiłem. Stworzę ci istotę. Istotę, która będzie piękna, mądra i inteligentna. Cudowna, miła. Jednym słowem stworzę ci istotę idealną! Ale musisz mi oddać swoją nogę... - Nogę?! A co dostanę za żebro? Facet umówił się z kumplami na polowanie. Wstał o 3:00, wychodzi na zewnątrz, a tam trzaskający mróz. Odechciało mu się polowania, rozbiera się i kładzie z powrotem obok żony. Ona: - To ty? - No... Dotyka go i mówi: - Ależ ty jesteś zimny! Musi tam być straszny mróz! - No, jest taki. - A ten idiota poszedł na polowanie! Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 40 km/h. Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog: - Już cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu. Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 50 km/h. Żona mówi dalej: - Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia. Mąż nic nie mówi, tylko dalej przyspiesza do 60 km/h. Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu: - Chcę dzieci! Na liczniku widać 70 km/h. - Chcę dom i samochód! Mąż dalej nic nie mówi, ale przyspiesza do 80 km/h. - Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje były na moje nazwisko. Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 90 km/h. - A czego ty chcesz? - Ja już mam wszystko co mi potrzeba! Mąż przyspiesza do 100km/h. - A co masz?! - pyta zaciekawiona żona. Mąż skręca na przeciwny pas jezdni, odwraca się do swojej ukochanej i z uśmiechem mówi: - Poduszkę powietrzną - kochanie! Przychodzi baba do adwokata w sprawie rozwodu. - Potrzebny jest jakiś powód - mówi adwokat - mąż pije? - Ha, mam głowę trzy razy mocniejszą od niego! - Może pieniędzy nie daje? - Tylko by spróbował grosz sobie zatrzymać! - Bije panią? - Niechby mnie tknął, to by oknem wyfrunął! - A jak tam z wiernością małżeńską? - O, tu go mamy, panie mecenasie! Drugie dziecko nie jest jego! |
|||
|
25-10-2008, 12:29
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Dowcipkowo
Na urwisku stoi chłop i trzyma wiszącą teściową. Mówi:
- Janek swoją teściową zastrzelił. Mietek udusił. Waldek się znęcał. A ja puszczam Cię wolno. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc






